Translate

czwartek, 31 stycznia 2019

Sen nocy Chińskiej

Jako, że mam problemy z dodawaniem postów normalną drogą, ze zdjęciami itp.
Będzie na około- na zdjęcia i posty które mam w 'roboczych' ale na innej platformie trzeba poczekać :/ - słabo
Jak już pisałam ludziom tu trochę odbija + strasznie boją się poważnego zaangażowania, nawet małżeństwa, które tu znam w większości początki miały ciężkie.
Cały ten bałagan dotknął również bezpośrednio mnie.
Dwie najbardziej znaczne sytuacje (jest jeszcze 3 ale to muszę pomyśleć jak to opisać bo toto istna telenowela sama w sobie, angażująca wszystkie bliskie mi osoby tutaj i te trochę mniej bliskie, generalnie 'połowa' studiujących obcokrajowców w mieście jest w to zamieszana ^^ ):
1. mam tu bardzo dobrego kumpla (ale nie z braci, po prostu przyjaciel, że tak go określę, z Maroka, odwiedzaliśmy go w szpitalu- to inna historia, czekająca na publikację ze zdjęciami- on z niejednej draki mnie wyciągał i ratował pupę wśród pijanej gawiedzi).
Facet należy do tych tak zwanych 'łatwych' co impreza to inna dziewoja + z 2-3 stałe w tle. Szczerze mówiąc sama się nie łapię która jest tą główną, myślałam, że jedna blondynka ale potem widziałam go z inną równie blond, a potem, a potem zdarzyło się zabawne:
leżę sobie grzecznie w łóżeczku (większość ludzi na imprezach), rozmawiam na wechacie pisząc mój artykuł zaliczeniowy. Jest dobrze po 4 w nocy gdy widzę wiadomość głosową od niego. No więc ok odsłucham, może coś się stało, widziałam, że dobrze imprezował od początku tego dnia, a to zdjęcie zapasów alkoholu, a to jak całuje jakąś brązowo włosą dziewoję. Więc otwieram wiadomość, a tam 'damski' głos 'bebe don't talk with him because i will kill u, u are good girl, everybody know it but i will kill you so pleas be goooood bebeee' parafrazując. Jak pokazałam to przyjaciółce to siedziałyśmy i płakałyśmy ze śmiechu, że dziewczyna, wybrała zły numer bo tak nie zainteresowanej osoby jak ja znaleźć nie mogła ^^ w ilości klubowych przygód tegoż znajomego (nazwijmy go M)
2. przyjaciółka (T) ma ex (Oi), ex nie wie czego chce bo z jednej strony na pewno nie być na stałe jej ale broni jej jak lew, a jak jest pijany, świata poza nią nie widzi (generalnie widać, ze ją lubi ale ma syndrom 'poważnego związku'. Ku jego nieszczęściu T ma chłopaka (oczywiście również z Maroko- to akurat ważny szczegół mojego życia tutaj). No ale ze jest znajomym i ma tu sporo kuzynów z przyjaciółmi, którzy są znajomymi nieszczęśliwie jednemu się spodobałam i tona nieszczęście temu 'najepszemu' tj poważnie myślącemu o życiu i byciu razem. Młodzieniec (bo inaczej 23 latka trudno nazwać- nawet najbardziej odpowiedzialnego) widział wszelkie możliwe najgorsze moje momenty tutaj z przyjaciółmi, wszelkie afery, próby bójek, T i jej problemy z Oi (jego przyjacielem) itp. do tego usłyszał stanowcze nie, a i tak niestety nie dociera nic do niego. :( więc przy każdej okazji Oi i jego kuzyni pytają o niego~ co stwarza dziwną sytuację w towarzystwie ~
ale tutaj to norma
jak widać nawet niewychodzenie z domu, nauka i pisanie prac cię nie ochroni przed dramami ^^
zawsze możesz kogoś spotkać na objedzie i zapyta o xyz

sobota, 12 stycznia 2019

Widelec!

Wybrałam się z przyjaciółką do miejsca w którym jeszcze nie jadłam (coś pomiędzy gorącym kociołkiem, a koreańskim bulgogi- chińska wersja (nie, nie podróba, po prostu te kuchnie są podobne, to tak jak nasza i węgierska czy niemiecka).
Jedzenie zacne, wszystko spoko, tylko dostalysmy widelec i łyżkę zamiast pałeczek iii
Miałam serio problem :} jak go użyć, w pierwszym momencie zaskoczenia na prawdę nie wiedziałam jak mam to jeść widelcem, dopiero po chwili doszłam do siebie i udało mi się przebrnąć przez tą torturę :P

piątek, 11 stycznia 2019

Love in China czyli gorączka Chińskiej nocy

Jeśli masz odrobinę rozsądku (lub szczęśliwie posiadasz partnera w kraju rodzimym) wszelkie kwestie uczuciowe omijasz tu szerokim łukiem.
Słyszałeś/łaś zapewne o Erazmusie? o tym co się wyczynia na nim, o imprezowym życiu, narkotykach i seksie rodem z Wielkiego Miasta. To się totalnie nie umywa do tego co się dzieje tutaj.
Nie ma znaczenia jak wyglądasz, skąd jesteś ile masz lat, jeśli chcesz przez rok możesz zaliczyć cały świat (kogo ja oszukuje,jaki rok o wiele szybciej, zakładając, że masz zacięcie i codziennie zmieniasz kraj - FIFA uznaje największą liczbę Państw bo aż 211 ONZ tylko 195 no ale wciąż jest to mniej niż rok) i wszelkie narodowości. W końcu Erazmus ma ograniczenia krajowe do UE, nawet jak inne kraje się trafiają to jest to mniejszy odsetek i bardziej 'cywilizowany' pod wieloma względami, ludzie są bliżej domu, a bogactwo zewnętrzne w Europie tak nie kusi jak tutaj. Po prostu nie ma tylu tak drogich samochodów, sklepów, ubrań, kosmetyków, firm. W europie pieniądze mimo wszystko nie są najwyższą wartością, a moralność choć otwarta ma swoje granice w postaci nie akceptacji wykorzystywania słabszych.
Niestety jeśli zaczniesz się tu bawić w historie miłosne spodziewaj się masy crap'u i złamanego serca ot krótka telenowela znajomego jakich tu wiele (na prawdę się dziwię, że nikt tego nie opisał w książce i serio zastanawiam się nad napisaniem takiej- bo wooooo Panie ^^ )
Pan X posiadający najlepszego przyjaciela pana Z poznał pannę Y, która niedawno zerwała z EX. Tak się złożyło, że panna Y strasznie podoba się panu Z ale zaczyna wypisywać do pana X. Pan X w tym czasie nie jest nią zainteresowany ale odpowiada na wiadomości chętnie, korzysta ze spotkań i różnych atrakcji dodatkowych o czym powiadamia Z. Ten prosi o powstrzymanie się bo na prawdę lubi Y. Tego samego dnia Z mówi Y, że bardzo ją lubi wiec ta odpowiada 'let's see'. X się zgadza aleee pannica dalej do niego pisze,powstaje ciekawy trójkącik jakich tu na prawdę wiele. Panna EX jedzie do Pekinu z EX i znajomymi, a co. Poczym postanawia zerwać znajomość z X i rozpocząć z Z. X zaczyna tęsknić i chcieć Panny Y (ahh ta niestałość uczuć). Po 3? tygodniach Y znów pisze do X, po jakimś czasie zrywa z Z i postanawiają próbować z X.
Schemat totalnie typowy jeśli bierzemy uczuciowe kwestie.
Jest tu też masa osób broniąca się przed uczuciami. Można zobaczyć takich delikwentów patrzących na siebie cały czas ale co tydzień oboje przychodzą z kimś innym, bo prawdziwe uczucia tutaj to niebezpieczna zabawa. Każdy się boi, że nie przetrwają rozłąki, że będą cierpieć. Wiele osób decyduje się na stałe, pół stałe lub płynne sex związki omijając kogoś kogo na prawdę lubi szerokim łukiem.
Poza szlachetnymi pobudkami jest tu również masa Sharmut i Sharmutów.
Dziewczyna bawiąca się dwojgiem przyjaciół jak powyżej ale bez chęci związku z którymkolwiek, do tego rozwalająca szansę na realny związek jednego i przyjaźń drugiego. Bo tak się złożyło, że A zainteresował się przyjaciółką B- good girl (określam tu tak 3 dziewczyny, mnie, moją przyjaciółkę i jeszcze 1 dziewczynę, równie głupią jak my :P ), zabrał ją do łóżka nawet ale pannie C to bardzo nie pasowało. Przez co good girl miała roztrzaskane serce, zrobiła niezłe zamieszanie w 3 klubach 1 nocy (na szczęście w większości mocno lubiana więc dalej ma tu życie :P ) ale aby było mało C postanowiła jeszcze namieszać w jej przyjaźni z B stwierdzając, że się przytulali i że na pewno jest coś więcej między nimi niż przyjaźń i ona nie chce B z tego powodu- nosz masakra. Co zabawne tej nocy cały czas good girl była pod opieką pana D, który jak usłyszał, że A wykorzystał ją i porzucił zaczął ją publicznie całować i tańczyć z nią (good girl i D teraz się kumplują ale w przeszłości byli w sobie zakochani- jednak strach D przed zranieniem wygrał i zostali znajomymi, jednak D wciąż dba o good girl, a good girl o niego choć już bez tego czegoś) tak by A widział. Reakcja A była natychmiastowa, cisnął szklanką o stół i wyszedł z klubu. Więc tylko ktoś serio ślepy mógł uznać, że między B i good girls cokolwiek jest w temacie- we wszystkich klubach tutaj wiedzą, że to tylko przyjaciele.
Przyjaciółka: jej historia... to cała epopeja w przeciągu niecałego pół roku~tyle co się wydarzyło? ale za łatwo ją namierzyć więc csss
Historia znów męska jednego z przyjaciół, zauroczony dziewczyną, zakochany po uszy, zabrał ją do łóżka i co usłyszał podczas aktu miłosnego, że właściwie to ona ma chłopaka i czy on chce z nią być?

Oczywiście to wszystko jest opisane skrótowo i schematycznie ale jeśli by to rozłożyć w całość? telenowele brazylijskie przy tym to niewinne bajki dla dzieci, a tu zdrady, bójki (o kobietę w końcu się bije- też w ochronie przyjaciółek- byłam bliska takiej sytuacji), wykorzystania, de facto gwałty (bo w naszym świecie i zresztą tutaj z litery prawa też, tylko żadna tego nie zgłasza- wykorzystanie totalnie pijanej dziewczyny jest gwałtem)  i molestowania to porządek dzienny. Wykorzystywani są tu również faceci aby nie było, dziewczyny święte nie są, tyle hara kobiet to ja w życiu nie spotkałam co tutaj, bez pomyślunku, bez jakiegoś instynktu samozachowawczego.

środa, 12 grudnia 2018

Wizyta w teatrze- gdzie słońce spotyka księżyc

Moi znajomi dostali zaproszenia od swojego rządu na koncert muzyki organowej do teatru (mogli zabrać 'pary'- w ten sposób i ja się załapałam).
Troche szkoda, że nasz rząd organizuje wydarzenia właściwie tylko w Beijingu lub Shanghaju ~
Ani czasu na wyjazd tam (klasy) ani kasy :p stypendium to tak ledwo na życie.
Dzięki tej wyprawie (zupełnie inna część miasta) zobaczyłam bajkę, której jeszcze nie widziałam.

piątek, 7 grudnia 2018

Psia polityka

Będzie trochę negatywu (który mimo wszystko rozumiem- bo byłoby łatwo o sytuację jak w Bułgarii)
Polityka psia.
Nie ma co owijać w bawełnę, dzikie, bezpanskie psy są tu wyłapywane, dzielone ne kategorie. Jeśli zostaną uznane za niebezpieczne czy agresywne zostają uśpione. W wypadku pozytywnego przejścia weryfikacji, są robione im zdjęcia, dostają opis i mają szansę na adopcję. Problem polega na tym, że czas w którym ktoś może się nimi zainteresować jest ograniczony. Jeśli nie znajdą opiekuna zostają uśpione.
Z naszej perspektywy wygląda to brutalnie ale z drugiej strony można zrozumieć, że nie chcą mieć problemu jak Bułgaria np w Sofii gdzie watahy dzikich psów są zwyczajnie niebezpieczne, a koszt trzymania takiej ilości zwierząt jest społecznie wysoki. Sami mamy problemy z bezdomnymi zwierzętami, a u nas skala jest o wiele mniejsza więc ocenianie jest troche hipokrytyczne*.
System wyłapywania jest bardzo sprawny (byłam świadkiem), spokojny i humanitarny. (Właściwie mieliśmy lekcję prawa w praktyce dzięki temu, mimo, że zajęcia, które akurat mieliśmy dotyczyły prawa karnego :p )

poniedziałek, 26 listopada 2018

Akademik

Życie płynie tu spokojnie i niezależnie.
Oprócz zajęć, pisania prac, życia nocnego i biegania za profesorami jest czas na relaks w akademiku.
Mam szczęście do dorminatorium. Trochę dlatego, że są tylko studenci studiów magisterskich i doktoranckich. Więc odpadają wszyscy krótko czasowi jak licencjaci i językowi. Przez co nie dość, że są tu osoby które w większości serio coś wiedzą to dodatkowo spędzają tu dłuższy czas i traktują akademik jak dom, a nie stan przejściowy.
Wspólne życie i gotownie czyni z nas mini rodzinę (ok duży klan z małymi rodzinami)

środa, 14 listopada 2018

11.11

Poczta w Chinach to istne wariactwo. Nigdy nie zrozumiem jak w ogóle paczki tu gdziekolwiek docierają~ poziom zaufania jest tutaj niesamowity (ale to też na inny post) kurier przywozi wam paczkę i zostawia w punkcie czyli np: na kiosku, na lodówce z napojami czy innym dziwnym, nie strzeżonym miejscu- laptopa też- ja w ten sposób odebrałam swojego, grzecznie leżał pod maszyną z napojami. 
Kolejną kwestią jest 'dbanie' o przesyłkę. Nie dość, że najprawdopodobniej będzie nią rzucał kurier to prawdopodobnie jego małe dzieci również, oraz inni odbiorcy paczek podczas poszukiwań swojego nabytku.
Aby było zabawniej musisz przekopać się przez górę przesyłek by dotrzeć do swojej, a jeszcze nie o każdej zostaniesz poinformowany! Że przyszła, a czasem te, które niby zostały dostarczone pojawią się za parę dni :p

Udanych łowów
(Mnie na prawdę rozwala poziom 'nie kradzenia' tutaj
Co ciekawe w klubach też kurtki zostawia się często w pudle i odbiera pokazując, które twoje, torebki i podręczne rzeczy ludzie zostawiają pod stolikami itd. )

środa, 31 października 2018

Halloween cz 2.

To było jedno z najlepszych, najbardziej szalonych Halloween w moim długim życiu :p
Do domu wróciliśmy przed 5 rano, mimo, że e-bikiem to jakieś 15 min :p
Byłam w 6? Barach i klubach, wytanczylam się, nikt mnie nie obmacywał- podstawa to dobrzy kompani,  z zewnątrz wyglądać musiało jak niezła orgia bo już w dość zgranym towarzystwie- a u azjatow impreza to postać, pomachać głową, upić dziewoje do pół przytomności wymacać, zaciągnąć do łóżka więc europejskie tańczenie każdy z każdym+ facet z facetem, dziewoja z dziewoją robi wrażenie totalnego luzu i wyzwolenia :p co odważniejsi próbują naśladować ale~ dostarczają nam rozrywki ;)
Bardziej nieśmiali patrzą zazdrośnie, część jest zdegustowana :p
+ zdjęcie ze Starbunis, Halloweenowy napój nad wyraz dobry :p
Jak starbun to tylko w Chinach w Europie jest niepitny

Fanki w pl

W różnych azjatyckich fandomach, co i rusz jest jakaś afera, ze X wykorzystał Y, że Z zgwałcił J itd. Że byli razem na randce, w klubie, na mieście, bo ona źle się zachowywała, źle się ubiera więc sama chciała- jakby taka sytuacja była u nas, nikt gościa by nie bronił. Nie rozumiem kobiet robiących to innym kobietom, ale im wszystkim polecam odwiedzić Azję i pochodzić do knajp, klubów, itd. Spójrzmy prawdzie w oczy. Tu dziewczyna ma prawo być rozwydrzona, noszona na rękach ale jeśli pije, tańczy otwarcie itp i nie jest pod opieką komuś komu na prawdę może ufać (np brat) jest zdana tylko na siebie. Azjatki próbują przejąć Europejskie zachowania przy byciu sobą, tu się to nie sprawdza, stają się tylko łatwym łupem dla playboyow.
Gdy dziewczyna jest wstawiona, nawet jak się opiera nikt nie zwróci tu uwagi na to, nie ważne czy Chińczyk czy Koreańczyk. Słyszysz, że twój idol kogoś zgwałcił? Bardzo mi przykro ale jest duże prawdopodobieństwo, że tak było, tylko tu nikt tego za gwałt nie uzna- więc on serio uważa się za ofiarę próby sławy kobiety itp. Dotykanie, obmacywanie tutaj nie jest niczym dziwnym, sterowanie pijana dziewoja również. Jako blondynka jestem na to narażona trochę bardziej ale jednocześnie niezbyt tu piję więc to mnie chroni + masa znajomych dookoła (na prawdę polecam imprezy z muzułmanami, nikt was tak nie ochroni jak oni, przed macaniem, uciskiem innych, wpadaniem na was, probami wyciągnięcia od znajomych itp. a jak jeszcze trafi wam się gej? To wooo jak w pączusiu :p )
Jednak gdy oceniacie doniesienia z gazet, pamiętajcie, że nie każdy rodzi się europejka, że tu facet o kobietę się bije (tak znajomy, chronił znajomą i skończyło się na bójce- co zabawne chińczyk o chinke ale to inna kwestia) jak nie masz ochrony, można zrobić z Tobą wszystko i nie jest to tu wielką zbrodnią- sama chciałaś!

poniedziałek, 29 października 2018

Halloween w Chinach cz. 1

Jak powszechnie wiadomo, kocham Halloween. To moje drugie ukochane święto po Gwiazdce więcej musiałam zobaczyć je tutaj (trwa cały tydzień- bo przecież weekend tu nie istnieje)
Trochę zdjęć
Do Danii im daleko ale skala większa niż w Polsce (aż boje się Bożego Narodzenia biorąc pod uwagę, że tutaj już od paru mscy są świąteczne dekoracje- gwiazdka tu cały rok egzystuje :0 )

wtorek, 23 października 2018

Uwaga jadę!

Drogi tu może nie są aż tak szalone jak na filmikach sprzed 10-15 lat ale wciąż jest to jazda bez trzymanki. Jako,że na samochód mnie nie stać- a i korki? Masakra! Moje kolana na rower zbytnio nie pozwalają, ai zakrawa to o samobójstwo (próbowałam, nawet mam miesięczny karnet :p 11¥ miesięcznie i mogę jeździć ile chcę- transport oszczędny jest tu dofinansowany- oczywiście można wybrać droższą firmę ale student nie marudzi :P z Dongiem jechałam lepszym ale cóż)
Więc podstawowy środek lokomocji to ebicykle, bezpieczniejszy niż rowe i szybszy, szybszy niż autobus, a do tego oszczędny-elektryczne zasilanie co jest tu de facto za free.
Dlatego postanowiłam go nabyć ale by to zrobić, trzeba nauczyć się jeździć (całkiem zacne uczucie :) ale tu jeździ się tym po wydzielonych ścieżkach rowerowych nie po ulicy jako takiej)

https://www.instagram.com/p/BpR3VdWAQkK/?utm_source=ig_share_sheet&igshid=cr31hk05rfc8

sobota, 20 października 2018

Restrooms

Miałam już nie pisać o toaletach ale dziś mi się trafiła chińska ubikacja dla miejscowych (realnie jak to wygląda) tzn, brak drzwi, ściany niskie, syf, brud i malaria
Jak kocham chiny, tak to jest chyba jedyną rzeczą, której tu nie cierpię (poprawia się ale nawet zwykły narciarz to dla mnie ZA dużo i tęsknię za cywilizacją). Witamy w rzeźni. dodam, że toaleta koedukacyjna, wyczyszczona tuż przed moim wejściem (Pani sprzątająca poleciała sprzątnąć jak mnie zobaczyła) Ściana, czego nie widać, sięga mniej więcej do pasa (mniej niż więcej) to białe, niskie to umywalka.

sobota, 13 października 2018

Szampan się leje

Czyli jak wygląda prawdziwy klub w Chinach, z płatnym wejściem (dla Azjatów, oraz nie ubranych elegancko panów), gdzie część Pań jest towarem, są hosci, hostesy, kelnerzy i masa obsługi, a do tego pokaz tańca- dwie delikatnie mówiąc pulchne dziewoszki (ładniejszych się znaleźć nie dało?) I w środku facet, w pół negliżu rodem z taniego, niemieckiego porbo :p
Zero uśmiechu na twarzy!
Do stolika też można sobie hosta lub hostessę ogarnąć i impreza trwa.
Jednocześnie muzyka i wystrój rodem z Costa Brawa, dla obcokrajowców wejście i picie za free- bezalkoholowe stworzyło problem ale dało radę :p
A do tego cyrk na kółkach.
Dostałam zapro od chinczyka czy bym nie chciała pić z nimi przy stoliku, oczywiście usłyszał 'nie' , a po 5, 10 minutach, obsluga na czarno ubrana ze swiecacymi okularami i podswietlonym tym co dostarcza doniosła do tego stolika kilkanaście butelek szampana :p (nawet nie chcę znać tego kosztu) niestety 'kolega' i tak usłyszał dalsze nop :p
I to mimo zapewnień jego kolegi, że to miły facet, próby 'cuteowania' mnie po włosach itd.
Po chwili spokoju dołączyła się do nas dziewczyna, chinka, tańczy, tańczy- no spoko, nagle do koleżanki z rękami obmacywać ją, a do mnie z ustami do pocałunku- w usta!
A najlepsze, że szczupła, wysoka, całkiem ładna, a takie cyrki odstawia.
Generalnie o sponsora dowolnej płci łatwo, tylko po co?
To co trzeba przyznać ludzie rozumieją 'nie', a jeśli ktoś jest zbyt pijany to, kolega go odciągnie i jest spokój.
Obsluga tez spokojnie pomaga takim goscia.
Obsługa, właśnie- jest jej dużo, pełno i różnego szczebla.
Najniżej są kelnerzy i kelnerki z jedzeniem, sprzątający na bieżąco rozbite szklanki, butelki itd, oraz przynoszący to o co poprosza ich nastepni szczeblem.
Oraz przynoszący specjalne zamówienia nonameowi kelnerzy ubrani na czarno w świecące lampki
Kelnero/zabawiaczo/hosci- przynoszą zwykły alkohol, pilnują stolika (jeśli masz takiego do stolika dodanego), zamawiają u kelnerów ewentualne potrzeby gości.
Ochrona- 2 kategorie, nie wiem czym się różnią, jedna w czarnych garniakach, druga w paseczki, mili, pomocni, usłużni- za to im płacą.
Hostessy, hości i promotorzy- chyba najgorsza praca, bo nie wierzę, że klienci nie obmacują, skoro próbują na innych gościach.
Tu znam stawkę jako promotor na początku dostaje się 3500 rmb za 15 sześcio godzinnych 'dni' pracy czyli ok 39 rmb za godzinę- dość kijowa stawka za taką pracę jak dla mnie, ale wielu studentów ją wykonuje, cóż poradzić (sama propozycję dostałam, nie wiem jakim szaleńcem trza być by mi taką pracę proponować, widząc moje zadzieranie nosa i 'niedotykalność'- zakładam, że za zwerbowanie nowego pracownika są bonusy)
Ps. Tu ci wolno wszystko w granicy rozsądku, wynieść szklankę, mieć fochy, chcieć otworzyć szafkę, aby ci przyniesiono, zamieniono itp, tańczyć na stołach, ławach czy fotelach, itd. itp.
Klimat rodem mixu night clubu z klubami w hiszpanii, monako czy gdzie cię zawiało, nasz plac teatralny przy tym to dziecinna zabawka :) i tanie niunie ze słabo zrobionym sylikonem (swoją drogą kiedyś tak z Kaśka sie wbilysmy 'normalnie' ubrane do klubu na teatralnym- zawsze zapominam nazwy, a dzieweczki Chanel itd, Panowie w garniakach, a my letnia impreza, to tu mniej więcej taki klimacik ^^ )

Ps. Zdjęcie drinku, to ja wynosząca picie idąc z koleżanką po znajomych, nikt mi nie powiedział słowa, z kryształem w ręku potem również nikt nie zwrócił mi uwagi :p


Ps.2 filmik uzupełniający na moim instagramie

Ardad_lilit

https://www.instagram.com/p/Bo5zM55ifAN/?utm_source=ig_share_sheet&igshid=ngkzlncdf6mi

piątek, 12 października 2018

Impreza, impreza, korpoimpreza

Wczoraj mieliśmy imprezę naszego kierunku czyliiii
Spotkanie inauguracyjne, przekąski, picie no alko
Przedstawienia, poziomu różnego i smęcenie prowadzących po chińsku- a jak
Czytanie amerykańskiej konstytucji- dość zabawne.
Strasznie zimno :(
Gdy oficjalna część się skończyła~
No właśnie, nic się nie działo, żadnej imprezy, żadnego zostania dłużej wszyscy grzecznie rozkładać stoliki i iść doma lulu!
In Friday night wooooo~
ahh pikniki CE gdzie się podziały- może za rok się w maju wybiorę? :P bo ten rok muszę tu być ale drugi? Hulaj dusza piekła nie ma :P