Jak powszechnie wiadomo, kocham Halloween. To moje drugie ukochane święto po Gwiazdce więcej musiałam zobaczyć je tutaj (trwa cały tydzień- bo przecież weekend tu nie istnieje)
Trochę zdjęć
Do Danii im daleko ale skala większa niż w Polsce (aż boje się Bożego Narodzenia biorąc pod uwagę, że tutaj już od paru mscy są świąteczne dekoracje- gwiazdka tu cały rok egzystuje :0 )
to NIE jest blog podróżniczy. Mam nadzieję, że uda mi się go pisać w Chinach. Opiszę tu MOJĄ Azję widzianą MOIMI oczami i MOJE odczucia Raczej nie będę pisać historii miejsc (od tego są książki historyczne i przewodniki turystyczne) Blog jest dla MOICH znajomych by widzieli, że żyję i co u mnie słychać.
Translate
poniedziałek, 29 października 2018
Halloween w Chinach cz. 1
piątek, 21 września 2018
Wszystko do miski
Zupa włóż co chcesz.
Pewnego dnia z W znalazłyśmy świetne miejsce do jedzenia (totalnie przez przypadek) miały wybrać ona albo Natalia (mieszka na innm kampusie i jest Gruzinka? Tak myślę :p ) ale że Natalia nie mogła się zdecydować, a W wybrała droższe miejsce niż lepsze to padło, że teraz ja mam wybrać. Wybrałam jedyną knajpe z ciągu bez szyldow na zewnątrz i okazało się to strzałem w 10.
Nie dość, że dobre, świeże to jeszcze przekąski za free i mała cola lub sprite (tutaj picie to na wagę złota jest).
Do tego mieli kurze łapki <3
I przepiórcze jaja iii kolorowe nudle i objadłam się za 3
Dodam, że cała ta przyjemność to tylko 18¥ żyć nie umierać (bardzo tanio jak na tutejsze warunki)
Ps. Co do pałeczek w 'misce' sami tak podają tutaj więc przestałam się tak bardzo tym przejmować